Połączenie nie szyfrowane. Włącz bezpieczne połączenie SSL
Strona o Monsanto, korporacji chemicznej będącej
największym światowym producentem żywności GMO.
[ KONTROLUJĄC ŻYWNOŚĆ, KONTROLUJESZ LUDZI ]

Badania marketingowe

Niejednokrotnie możemy spotkać z opiniami, że ileś tam rolników chce uprawiać GMO, ileś wie co to GMO, ileś uważa że jest to dochodowe.

Szczególnie śmiesznym tekstem są słowa Roberta Gabarkiewicza:
Z badań przeprowadzonych przez Polską Federację Biotechnologii wynika, że 70 proc. polskich rolników chciałoby móc uprawiać na swoich polach genetycznie modyfikowaną kukurydzę.

Wszystkie te opinie opierają się na jednym badaniu zleconym przez Polską Federację Biotechnologii, a wykonane przez firmę Martin&Jacob. Badania były wykonane 2-krotnie: w 2006 roku oraz 2007 roku. Być może były kolejne, ale nie mamy informacji na ten temat. W tym artykule (screen) jest mowa o badaniu z 2006 i 2007 roku. Tak, wiemy… artykuł jest z 2008-04-07. Widzimy też podpis: Inf. prasowa NAP :-D

Dla przypomnienia

Pisaliśmy już przy okazji analizy Polskiej Federacji Biotechnologii o badaniach, które zlecili. Przed przeczytaniem dalszych informacji należy się z tym zapoznać.
W skrócie:

  • Badanie dotyczyło opinii rolników, czy chcieliby uprawiać kukurydzę GMO odporną na omacnicę prosowiankę, czyli tę którą sprzedaje Monsanto. Przebadano tylko rolników, którzy posiadają pola o powierzchni 50 ha i więcej (tzn. największe). Z wcześniejszych badań wynika, że ta grupa rolników jest najbardziej przychylna GMO. „Mniejsi” rolnicy mniej przychyli GMO nie zostali przebadani. Dodatkowo warto zauważyć, że rolnicy posiadający te największe pola stanowią tylko 5,2% wszystkich.
  • Czyli już sam wybór grupy docelowej zawyża wyniki na korzyść GMO. Poza tym uwzględniając tylko grupę rolników o największych polach nie ma mowy o wiarygodnym obrazie całości.

Pisaliśmy również o GBE Polska, które powołuje się wyniki badań, które właściwie nie istnieją. Nie ma możliwości sprawdzenia, czy to co piszę nie jest zmyślone.

Ciekawostka:
Czy ktokolwiek zauważył, żeby ktoś powoływał się na wyniki tych badań będąc przeciwnym GMO? Wnioski są wypaczone na korzyść zwolenników GMO. Z badań (nawet fatalnie przeprowadzonych) wynikają również rzeczy niekorzystanie dla GMO, ale nikt o tym nie pisze. A przecież PFB jest niezależnym stowarzyszeniem non-profit. GBE Polska też jawi się jako niby niezależna. Ha… jeszcze NAP (Niezależna Agencja Prasowa)… bez komentarza.

Dostępność badań

Wyniki badań z 2006 roku zostały dokładnie prześwietlone. Natomiast nie mamy wyników z 2007 roku, na które powołują się zwolennicy GMO. Już samo to jest podejrzane!

Chcieliśmy uzyskać dostęp do tych danych (2007), które powinny być publiczne, skoro poprzednie (2006) są publiczne. Może ciency jesteśmy, bo:

  • Martin&Jacob nie może udostępnić tych wyników, bo zakazuje tego umowa podpisana z Polską Federacją Biotechnologii.
  • Polska Federacja Biotechnologii nie ma tych wyników, nic nie wie, a w ogóle to spadajcie na drzewo z takimi prośbami.

Panie profesorze Twardowski:
Prosimy o nadesłanie (lub upublicznienie) prezentacji wyników badań z 2007 roku. W obecnej sytuacji, gdy te badania z 2007 roku są „utajnione”, mamy podejrzenia, że ukrywa Pan istotne informacje, które nie są upubliczniane ze względu na pracę dla Monsanto i czerpanie z tego korzyści majątkowych. Członek Prezydium Komisji ds. GMO pobierający łapówki od Monsanto to już podlega pod paragraf. Jednocześnie prosimy o zwrócenie uwagi, że jakiekolwiek zmiany w oryginalnym pliku przesłanym przez Martin&Jacob jesteśmy w stanie wykryć. Fałszowanie wyników badań też podlega pod paragraf.

Ciekawy wątek:
Jeden z naszych informatorów przesłał nam korespondencję, w której przedstawiciel firmy Martin&Jacob na pytanie o badania odpisuje:
:!: nie prowadziliśmy badań na zlecenie PFB. Nie wiem kto i dlaczego je opublikował.
Tutaj pojawia się nowe pytanie: Czy niedostępne badanie na które powołuje się Monsanto I Przyjaciele było faktycznie przeprowadzone?

Analiza strzępków informacji

W związku z tym, że nie posiadamy wyników badań z 2007 roku na które powołują się zwolennicy GMO, musimy do analizy wykorzystać niepełne informacje. Ale to wystarczy. 8-)

Opinia publiczna społeczeństwa i producentów rolnych

  • Plik do pobrania ze strony PFB (kopia lokalna), utworzony 21 października 2009 r, z datą stycznia 2008 r.
  • Autor: prof. dr hab. Tomasz Twardowski, Prezes PFB
  • Skrótowy artykuł o najważniejszych wg. PFB/Monsanto wnioskach.
  • Artykuł na tyle krótki i skondensowany, że przytoczymy go w całości.

Opinia publiczna ma zasadnicze znaczenie dla gospodarki. Z różnych perspektyw te same aspekty ekonomiczne są oceniane przez poszczególne grupy społeczne. Aczkolwiek my wszyscy jesteśmy konsumentami, ale tylko część (niewielka) to producenci rolni czy też politycy, a z pewnością wszyscy jesteśmy wyborcami – to uzasadnia znaczenie opinii nas wszystkich.

Opinie polskiego społeczeństwa w największym skrócie można scharakteryzować następująco:
- Społeczeństwo: 70% „nie”, większość społeczeństwa jest przeciwna korzystaniu z GMO w produkcji żywności;
- Eksperci: 90% „tak”; ogromna większość fachowców popiera wykorzystanie GMO;
[Kto jest zaliczany do tych ekspertów, jakie badania na to wskazują?]
- Producenci: 70% „tak” – ponieważ jednoznacznie rozumieją korzyści, to popierają korzystanie z GMO;
[Słynne 70% rolników, powtarzane aż kłamstwo stanie się prawdą.]

Stanowisko producentów rolnych determinowane jest przesłankami racjonalnymi. [Wszystko co za GMO jest racjonalne, a wszystko przeciwko GMO jest nieracjonalne.] Konkludując: na terenach zagrożonych omacnicą prosowianką ok. 70% producentów rolnych jest zainteresowanych produkcją genetycznie zmodyfikowanej kukurydzy odpornej na tego szkodnika. Warto jednocześnie zwrócić uwagę na dwie istotne informacje. Po pierwsze rolnicy prawidłowo określają korzyści oczekiwane z uprawy kukurydzy GM [rys. 1]. Po drugie w 2007 r. (w porównaniu do 2006 r.) [rys. 5 i rys. 6] w istotny sposób zwiększyła się liczba rolników zainteresowanych produkcją kukurydzy genetycznie zmodyfikowanej. [Znacząco zwiększyła się też ilość niezainteresowanych. O tym już cisza!?]

Wniosek końcowy: naszym przywilejem i prawem jest „prawo wyboru”, które umożliwia konsumentom i producentom dokonanie właściwej selekcji, gwarantującej zarówno rozwój ekonomiczny, jak i jakość bytu. [Bla, bla, bla… Pomóżmy głodującej Afryce.]

Konkretne dane dotyczące producentów rolnych są następujące:

Ciekawy wykres. ;-)

  • Po pierwsze: Wykres pochodzi z badania z 2006 roku (które mamy). Dlaczego nie z 2007 roku, skoro jest bardziej aktualne?
  • Tylko 39% badanych jest w stanie wymienić korzyści z uprawy GMO.
  • Natomiast co do tych 39% zgadzamy się z prof. Twardowskim: rolnicy trafnie określają korzyści. Wiedzą, że plony będą lichej jakości oraz że będą musieli nadal stosować opryski. Dla rolników najważniejsze są wyższe plony i wyższe zyski. Dlaczego mają być przeciwko GMO?

Mamy porównanie z lat 2006 i 2007. Na tym wykresie wzrosło, więc można go opublikować LOL

  • Uogólniając, wykresy dotyczą poparcia dla GMO wśród rolników.
  • Ogólnie poparcie wzrosło z 67% do 73%. Ilość rolników nie chcących GMO też wzrosło, z 15% do 20%. Bardzo zmalała ilość niezdecydowanych.
  • Na czerwono zaznaczyliśmy to, co „przeoczył” pan profesor. W rejonie występowania omacnicy, czyli robala na który odporna jest kukurydza Monsanto, poparcie wzrosło tylko o 1% (jeden procent). Natomiast znacząco wzrosła ilość niechętnych: z 16% do 22%.
    • Czyżby rolnicy z tych rejonów przekonali się na własnej skórze jak w warunkach polowych sprawdza się super-hiper-extra-zajeGMObista kukurydza Monsanto?
  • Poparcie dla tej kukurydzy bardzo wzrosło w rejonach gdzie omacnica nie występuje, czyli tam gdzie mniejsza ilość rolników uprawię tę kukurydzę. Być może właśnie ci rolnicy sugerują się marketingiem prowadzonym przez Monsanto zamiast własnym doświadczeniem.

Wniosek końcowy: Pan profesor Twardowski już dawno nie był w szkole, więc mógł zapomnieć części materiału. Chcielibyśmy wierzyć, że to jest przyczyną wypaczenia wniosków - które wcale nie są takie korzystanie dla GMO, po głębszej analizie.

Stosunek producentów rolnych do roślin GM

  • Większe opracowanie poszerzające „wiedzę” z wyżej opisanego artykułu.
  • Autorzy: Eliza Lubiatowska-Krysiak (Akademia Ekonomiczna, Poznań), Tomasz Twardowski (Instytut Chemii Bioorganicznej, Polska Akademia Nauk, Poznań)
  • Ciekawsze cytaty:
    • Według danych Polskiego Związku Producentów Kukurydzy w Polsce obsiano genetycznie zmodyfikowaną kukurydzą 100 ha w 2006 r. i 320 ha w 2007 r.
    • Całkowitą ochronę przed szkodnikami gwarantuje uprawa gatunków zmodyfikowanych genetycznie, wykazujących ekspresję genu Bt, przykładowo kukurydza Mon810.
    • Badanie przeprowadzono w okresie wrzesień — październik 2006 r. Analiza wyników badania objęła 611 wywiadów. [Plus 24 odrzucone nie wiadomo dlaczego.]
    • Niemalże połowa rolników — 42% (44% w regionach występowania omacnicy) oczekuje możliwości nabycia w kraju nasion roślin GM [„Niemalże połowa”? Raczej: zaledwie połowa, skoro 70% chce uprawiać. Co z częścią 28% (ponad 1/4) rolników, która chciałaby uprawiać kukurydzę GMO, ale nie oczekuje możliwości jej zakupu?]
    • 67% badanych respondentów, mających problem z występowaniem szkodnika wykorzystałoby kukurydzę GM, natomiast w 2007 r. liczba respondentów składających taką deklarację wzrosła do poziomu 73%. [Pudło! Z badań wynika, że wzrosło z 69% do 70%. Podane wartości dotyczą ogółu, a nie rejonu występowania omacnicy. Chyba, że w rejonie gdzie omacnica nie występuje rolnicy mają z nią problemy.]

Podsumowanie

A właściwie, to co szkodzi publikacja takich badań?

  1. Jeśli rolnik dowie się z artykułu prasowego opublikowanego na stronie rolniczej, że 70% rolników chce uprawiać kukurydzę GMO, że wielu rolników już to robi, że ilość zainteresowanych rośnie, że inni rolnicy widzą korzyści, to bardzo prawdopodobne, że uzna że jednak warto i w kolejnym sezonie wysieje GMO.
  2. Wątpliwe jest, żeby rolnicy masowo zaglądali do wyników badania i je dokładnie analizowali, więc z góry uznają że to co piszą w prasie to prawda.
  3. Nawet jak któryś z „upierdliwych” rolników zechce zajrzeć do źródła i zobaczyć co dokładnie piszą w wynikach badania, to ma problem: Nie dostanie tych wyników, tak samo jak my nie dostaliśmy. Będzie zmuszony analizować „strzępki informacji” podobnie jak my. Jaki procent rolników to zrobi?

Z tego powodu nie można bagatelizować sprawy, uznając że to tylko badania opinii.

Argumenty przeciwne

W celu przekazania jak najbardziej obiektywnej opinii, publikujemy argumenty osób o innym zdaniu niż nasze. {Informacja}

:!: Rolnik może być podobnie okłamany przez przeciwników GMO.

:!: Nie ma czegoś takiego jak bezstronne badania marketingowe, więc nic w tym dziwnego że te też takie są.

:!: Rolników o małych uprawach nie stać na GMO, dlatego nie zostali uwzględnieni w badaniach. I tak nie będą klientami firmy w najbliższym czasie.

badania_marketingowe.txt · ostatnio zmienione: 2011/07/07 20:50 (edycja zewnętrzna)
www.chimeric.de Valid CSS Driven by DokuWiki do yourself a favour and use a real browser - get firefox!! Recent changes RSS feed Valid XHTML 1.0