Polska jest częścią międzynarodowego programu, którego celem jest dostarczanie informacji dotyczących biotechnologii rolniczej opartych na rzeczowych i naukowych faktach. Członkami programu są międzynarodowe firmy, będące pionierami w rozwoju biotechnologii rolniczej, posiadającej niezaprzeczalnie największy udział w rozwój przemysłu rolno-spożywczego. Członkowie GBE Polska przestrzegają wszelkich zasad odpowiedzialności i bezpieczeństwa w działaniach dotyczących prac badawczych na etapie laboratoryjnym i doświadczeń polowych jak i komercjalizacji swoich produktów. Działania GBE Polska opierają się na fakcie, że publiczna akceptacja każdej nowej technologii wymaga zaangażowania i długotrwałego procesu informacyjno – edukacyjnego.
GBE Polska współpracuje z szeregiem różnych organizacji w całej Europie i w Polsce w celu prowadzenia konstruktywnego dialogu w temacie technologii GMO. GBE Polska podejmuje szereg inicjatyw informacyjnych współpracując z różnorodnymi grupami – rolnikami i organizacjami rolniczymi, przemysłem paszowym i spożywczym, przedstawicielami handlu, mediów, politykami oraz innymi zainteresowanymi podmiotami.
GBE Polska rozpowszechnia informacje na temat technologii GM, osiągnięć naukowych, opinii na ten temat różnorodnych grup społecznych takich jak rolnicy, konsumenci, przedstawiciele handlu i przemysłu, naukowcy oraz przedstawiciele instytucji państwowych.
Wszystkie te działania mają na celu promowanie dialogu, który prowadzi do konstruktywnej publicznej debaty na temat GMO. Członkami GBE Polska są następujące firmy: BASF, Bayer CropScience, Dow AgroSciences, DuPont, KWS, Monsanto i Syngenta.
Podsumowując,
GBE Polska jest częścią międzynarodowego zrzeszenia największych firm z branży biotechnologicznej, czyli firm sprzedających
GMO. Celem
GBE jest między innymi prowadzenie kampanii informacyjnych opartych na naukowych faktach. Prawdopodobnie mają związek z prowadzeniem prac badawczych dotyczących GMO.
Zgodnie z powyższymi założeniami, istnienie takie tworu samo z siebie jest konfliktem interesów. W jaki sposób firmy, których główne zyski nastawione są na sprzedaż GMO mogą mieć obiektywne podejście do GMO? Logiczne jest, że będą uwydatniać fakty korzystne dla ich interesów, a ukrywać te niekorzystne. Mamy na to dowody. Co gorsze, GBE Polska swoje wypaczone „fakty” przedstawia ludziom oraz rządowi jako obiektywne, rzetelne.
Adres (
ten sam co Monsanto)
ul. Domaniewska 41 budynek SATURN parter
02-672 Warszawa
Tel: +48 602 414 973
Prawdopodobnie
GBE Polska to jedna wielka ściema. Organizacja została wymyślona przez firmy od PR-u, które działają na zlecenie Monsanto Polska. GBE Polska prawdopodobnie nie jest nigdzie zarejestrowana, firmy takie jak BASF, Bayer CropScience, Dow AgroSciences i inne nie należą do GBE Polska, a jedyną działalność jaką prowadzi GBE jest
Lobbing. Nie ma czegoś takiego jak
GBE, np. GBE Francja, czy GBE Niemcy. Być może mylimy się, nie udało nam się znaleźć nic, co by potwierdzało istnienie GBE Polska. Jeśli ktoś ma jakieś dowody,
prosimy o nadsyłanie.
GBE powołuje się na wyniki badań Polskiej Federacji Biotechnologii.
Na stronie czytamy: W okresie od listopada do grudnia 2007 roku firma Martin & Jacob [specjalizująca się w badaniach rolniczych] przeprowadziła badania marketingowe opinii rolników nt agrobiotechnologii i uprawy roślin GM. Szczegółowa prezentacja wyników dostępna jest na stronie Polskiej Federacji Biotechnologii pfb.p.lodz.pl
Nie będziemy tu cytować tych wyników, bo oczywiście same pozytywne wnioski, nawet jeśli wynikają również negatywne (dla Monsanto).
Najgorsze jest to, że na stronie
Polskiej Federacji Biotechnologii wcale nie ma tej prezentacji. Jest tylko z 2006 roku przeanalizowana wcześniej przez nas.
GBE Polska powołuje się na nieistniejące badania (skoro nie ma ich tam gdzie być powinny, uznajemy, że nie istnieją).
Ktoś może zauważyć, że strona
www.pfb.p.lodz.pl już nie istnieje i została przeniesiona na inny adres. Ale brak publikacji wyników badań to wcale nie kwestia omyłkowego zgubienia. Jak pokazuje nam Web Archive, tych badań tam w ogóle nie było!
Więcej nie ma co w tym rzeźbić. Zapraszamy do zapoznania się z informacjami o tych badaniach marketingowych.
-
Pismo wystosowane dnia 5 lutego 2010 r przez GBE Polska do Przewodniczącego Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Przewodniczącego Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa
Czytamy w nim między innymi:
Na wstępie czytamy o tym, że istotne jest dostosowywanie prawa polskiego do wymagań Unii Europejskiej. Przypominamy, że Polska nie zezwoliła na sprzedaż kukurydzy GMO, która jest dozwolona przez UE.
Skład Komisji Do Spraw Organizmów Genetycznie Zmodyfikowanych (organu opiniodawczo – doradczego ministra właściwego ds. środowiska) został uzupełniony o przedstawicieli przedsiębiorstw związanych z biotechnologią i zrzeszeń producentów rolnych. [A to ciekawe. Prof. Twardowskiego już znamy, ciekawe kto jeszcze?]
Dalszy akapit po przetłumaczeniu: Mimo tego, że w
Komisji ds. GMO mamy swoje wtyki, ustawa nie jest dla nas tak korzysta jak byśmy chcieli.
Bolesne dla Monsanto są: bardzo wysokie sankcje karne za niedotrzymanie obowiązków wskazanych w ustawie [Bo rolnicy pewnie mieliby problem z ich dotrzymaniem stosując GM-wynalazki Monsanto]
Zwracamy również uwagę na to, że środki podjęte dla zapewnienia współistnienia upraw nie powinny wykraczać poza to, co niezbędne, aby uniknąć przypadkowego występowania tych organizmów powyżej dopuszczalnych progów określonych w rozporządzeniu 1829/2003/WE. [Czyli środki ochronne powinny być minimalne, byle zgodne z rozporządzeniem Unii Europejskiej]
Przemysł biotechnologiczny nie może pogodzić się z sytuacją, w której ogranicza się jego funkcjonowanie, w oparciu jedynie o polityczne przesłanki, a nie dowody naukowe. [O „dowodach” naukowych już sporo napisaliśmy, więc tym razem bez komentarza]
-