Połączenie nie szyfrowane. Włącz bezpieczne połączenie SSL
Strona o Monsanto, korporacji chemicznej będącej
największym światowym producentem żywności GMO.
[ KONTROLUJĄC ŻYWNOŚĆ, KONTROLUJESZ LUDZI ]

Polska Federacja Biotechnologii

Aktualny skład

  • Prezes Zarządu PFB: prof. dr hab. Andrzej A. Kononowicz - Zwolennik GMO. Na razie nie znaleźliśmy powiązań z Monsanto, ale z tego artykułu wynika, że jest tego typu naukowcem, co „naukowcy” opisani na naszej stronie związani z Monsanto.
  • I Wiceprzewodniczący Zarządu: prof. dr hab. Tomasz Twardowski

Uwaga: 21 września 2010 roku odbyło się Walne Zgromadzenie Członków PFB na którym wybrano nowych członków Federacji. Wszystkie dalsze informacje dotyczą składu PFB do 2010 roku włącznie.

Polska Federacja Biotechnologii (PFB), www.pfb.info.pl jest blisko powiązana z Monsanto Polska.

Fakt na tyle oczywisty i łatwy do zbadania, że aż dziwne, że nikt z tym nic nie zrobił. 8-O


Na stronie PFB czytamy (pogrubienie nasze):

  • Polska Federacja Biotechnologii (PFB) stanowi niezależne stowarzyszenie non-profit, którego misją jest intensywna praca na rzecz rozwoju i popularyzacji osiągnięć biotechnologicznych w Polsce. Wśród nadrzędnych celów PFB warto wskazać na wspieranie badań naukowych, promowanie innowacyjnych rozwiązań biotechnologicznych oraz stymulację ich wdrożeń, inicjowanie i pomoc we współpracy pomiędzy środowiskiem nauki a przemysłem oraz administracją. PFB zamierza realizować swoje cele m.in. poprzez doradztwo, konsultacje oraz wydawanie ekspertyz dotyczących rozwiązań biotechnologicznych, organizowanie sympozjów naukowych i szkoleń oraz działalność wydawniczą.

Podsumowując, Polska Federacja Biotechnologii jako „niezależne” stowarzyszenie zajmuje się wspieraniem badań naukowych, wydawaniem ekpertyz, kampaniami informacyjnymi odnośnie GMO. Wyobraźmy sobie, że tym wszystkim steruje prwatna korporacja sprzedająca GMO. Czytamy dalej…

Na stronie www.pfb.info.pl/organizacja.html mamy listę osób tworzących stowarzyszenie. Nas interesują na razie te osoby:

Teraz możemy odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób Monsanto Polska steruje tym niby niezależnym stowarzyszeniem. Otóż Robert Gabarkiewicz jest pracownikiem Monsanto. Dowód znajdziemy np. w tym pliku PDF (kopia lokalna).

No tak, ale przecież Robertów Gabarkiewiczów może być kilku, skąd wiemy, że to ten od Monsanto? Treść tej strony nie pozostawia wątpliwości. (screen). W tym newsie z dnia 2007-09-13 czytamy: pan Robert Gabarkiewicz (Monsanto).

Co może Przewodniczący Komisji Rewizyjnej ?

W Wikipedii czytamy:

  • Do jej kompetencji należy wykonywanie nadzoru, zwłaszcza po zakończeniu roku obrachunkowego, w zakresie badania bilansu, podziału zysku, pokrycia strat i.t.p. Jeżeli umowa spółki nie przewiduje powołania rady nadzorczej komisja rewizyjna może sprawować stały nadzór nad działalnością spółki.
  • Mowa jest o spółce, ale w stowarzyszeniu jest podobnie.
  • Komisja Rewizyjna to nie przelewki. Gabarkiewicz nie tylko istnieje w strukurach stowarzyszenia, ale ma faktyczną możliwość kontrolowania działań stowarzyszenia.

Efekt konfliktu interesów

W wyniku konfliktu interesów jaki powstał pomiędzy Monsanto i PFB obserwujemy działanie Polskiej Federacji Biotechnologii korzystne dla interesów Monsanto Polska.

  • Przykładem jest np. ten artykuł w Gazecie Wyborczej, którego autorem jest prof. Tomasz Twardowski, który: jest biologiem molekularnym z Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN, szefem Polskiej Federacji Biotechnologii (screen)
  • Zwolennicy GMO wielokrotnie powołują się na artykuły napisane przez prof. Tomasza Twardowskiego. I słusznie, bo przecież pan profesor jest dużym autorytetem. Nie wiedzą jednak, że profesor jest sługą światowej korporacji zarabiającej ogromne pieniądze na GMO. Napisze to co będzie korzystne dla interesów Monsanto.
  • Na tej stronie możemy dowiedzieć się, że na Festiwalu Naukowym we wrześniu 2009 w swoim wykładzie, prof. Twardowski:
    • propagował importowaną soję GMO
    • stwierdził, że herbicyd Roundup jest przyjazny dla środowiska i zdrowia
    • Zarówno soja GMO jak i Roundup są produktami Monsanto, zapewne „bardzo” przyjazne dla środowiska. Chętnie byśmy zapoznali się z zapisem całego wykładu, niestety posiadamy tylko informacje ze strony icppc.pl

Badania statystyczne

  • Schemat działania jest prosty: Polska Federacja Biotechnologii przeprowadza „niezależne” badania, których wyniki są korzystne dla Monsanto. Później Monsanto powołuje się na te badania, udowadniając swoje racje.
    • Przykładem może być np. ten na gazeta.pl (screen) Cytat:
    • Z badań przeprowadzonych przez Polską Federację Biotechnologii wynika, że 70 proc. polskich rolników chciałoby móc uprawiać na swoich polach genetycznie modyfikowaną kukurydzę.
    • Na te badania powołuje się nie kto inny jak znany już nam Robert Gabarkiewicz z polskiej filii Monsanto LOL Dodamy, że wspomniana kukurydza to produkt sprzedawany przez Monsanto.
  • Przeanalizujemy wyniki tych badań w poszukiwaniu wspomnianych 70%.
  • Na stronie PFB do pobrania są 3 pliki dotyczące badań, my je dla pewności archiwizujemy. Zalecamy pobranie ich bezpośrednio ze strony PFB, żeby nikt nie miał wątpliwości, że ich nie zmieniamy.

"GMO" - prezentacja wyników badania marketingowego

  • Badanie marketingowe przeprowadzone w listopadzie 2006 r. Nie ma informacji, jaka firma te badania przeprowadziła.
  • Do pobrania: Badanie marketingowe
    • We właściwościach pliku mamy daty: Utworzony 18.11.2004, 18:48:52, Marcin Chrobot oraz Zmodyfikowany 14.03.2007, 12:26:50, User (Wspominamy o tym, bo być może przyda się to przy okazji innych spraw.)
  • Co ciekawe nigdzie nie ma napisane czego tak na prawdę dotyczą te badania. Z ich treści wynika, że dotyczą opini rolników, czy chcieliby uprawiać kukurydzę GMO odporną na omacnicę prosowiankę, czyli czy chcieliby kupić kukurydzę GMO produkcji Monsanto
  • Na wstępie w opisie badania czytamy:
    • Zrealizowano 635 wywiadów, do dalszych analiz zakwalifikowano 611 wywiadów
    • Jeśli ktoś wie co to oznacza, prosimy o kontakt. Nie chcemy bezpodstawnie twierdzić, że do analiz wzięto tylko ankiety zgodne z założonym wynikiem, bo być może tutaj nie ma to miejsca.
  • Jako grupa docelowa do badania zostali wybrani: Właściciele (lub osoby decyzyjne) gospodarstw rolnych o powierzchni +50 ha
    • To ważna informacja, do której powrócimy przy okazji analizy wcześniejszego badania z 2004 roku.
  • Odpowiedzi na pytania może każdy sobie przejrzeć, nie ma tu nic do komentowania z naszej strony, biorąc pod uwagę poprzedni punkt o wyborze grupy docelowej. Wynika z odpowiedzi, że 67% ankietowanych chciałoby uprawiać wspomnianą kukurydzę. Stąd bierze się te 70% deklarowane przez Roberta Gabarkiewicza
  • Po dokładnej analizie prezentacji z wynikami badań możemy sądzić, że badania były zlecone firmie Martin & Jacob. W prawym dolnym rogu prezentacji, po powiększeniu ukazuje się logo:

Badanie wiedzy i opinii polskich rolników na temat uprawy odmian zmodyfikowanych genetycznie

  • Badanie przeprowadzone w październiku 2004 przez PBS (firma zajmująca się badaniem opinii publicznej) na zlecenie PFB. W przeciwieństwie od badania z 2006 roku, tutaj mamy dokładnie rozpisany sposób w jaki badanie zostało przeprowadzone.
  • Do analizy mamy 2 pliki:
  • Zaczniemy od wniosków z badania, z których wg. PFB wynika, że:
    1. Polscy rolnicy chcą mieć możliwość uprawy roślin zmodyfikowanych genetycznie
    2. 73% respondentów badania wie o zastosowaniu w uprawie odmian zmodyfikowanych genetycznie
    3. Wśród barier dla uprawy roślin zmodyfikowanych genetycznie rolnicy zgodnie wskazują przede wszystkim na brak zaufania konsumentów do tego typu żywności (46%) oraz nieznany długofalowy wpływ GMO na środowisko i zdrowie. [A dalej w raporcie czytamy trochę bzdur, które nie mają nic wspólnego z prowadzonym badaniem, ale są odpowiedzią na wynik niekorzystny dla Monsanto] Warto przy tym podkreślić, że nie ma naukowych podstaw do obaw związanych ze spożywaniem produktów na bazie roślin genetycznie zmodyfikowanych. Podlegają one bowiem takim samym prawom, co wszystkie inne rodzaje żywności – są tak samo zdrowe i tak samo niezdrowe, przy czym nie wynika to z wprowadzonej modyfikacji genetycznej. Żywność GM jest znacznie surowiej testowana, co zwiększa jej bezpieczeństwo w stosunku do żywności z tradycyjnych upraw.
    4. Jednocześnie 60% polskich rolników opowiada się za możliwością uprawy odmian GM, a przeciwnego zdania jest o połowę mniej badanych (30%). Głosy na „tak” zdecydowanie dominują wśród przedstawicieli największych gospodarstw, powyżej 50 ha (niemal 70% „za”).
  • Przejdźmy do pliku ze szczegółami badania. Interesująca jest strona 6 (Respondenci i próba). Z wykresu wynika, że gospodarstwa o powierzchni powyżej 50 ha stanowią zaledwie 2% wszystkich badanych, czyli 21 gospodarstw z 1042 badanych.

Skąd wzięło się te 70% ?

  • Po analizie tych 2 badań wiemy już skąd wzięły się cytowane wcześniej słowa:
    • Z badań przeprowadzonych przez Polską Federację Biotechnologii wynika, że 70 proc. polskich rolników chciałoby móc uprawiać na swoich polach genetycznie modyfikowaną kukurydzę.
  • Pan Robert Gabarkiewicz sugeruje, że 70% wszystkich rolników chciałoby uprawiać kukurydzę GMO.
  • Droga do uzyskania 70% jest następująca:
    1. W październiku 2004 PFB przeprowadza badania, z których wynika, że najwięcej osób chcących mieć możliwość uprawy GMO (nie kukurydzy konkretnie, tylko ogólnie) posiada gospodarstwa o powierzchni 50 ha i więcej. Twierdzi tak 15 gospodarstw z 21. (Trochę małe liczby jak na badanie.) W mniejszych gospodarstwach, które stanowiły 98% badanych odsetek jest mniejszy.
    2. W listopadzie 2006 PFB przeprowadza kolejne badanie, gdzie jako grupę kontrolną wybiera tylko największe gospodarstwa o pow. 50 ha i więcej. Tym razem przebadano więcej gospodarstw niż 21. Czyli badane są tylko gospodarstwa które są najbardziej przychylne GMO. 67% z nich chciałoby uprawiać kukurydzę GMO.
    • A co z 98% reszty mniejszych gospodarstw mniej przychylnych GMO? Dlaczego nikt ich nie spytał czy chcieliby uprawiać kukurydzę GMO?

Twierdzenie, że 70% rolników w Polsce chciałoby uprawiać GMO jest fałszywe, niepoparte żadnymi badaniami. Liczba 70% odnosi się tylko do największych gospodarstw będących w posiadaniu małej ilości rolników. Natomiast największe gospodarstwa zajmują największą łączną część powierzchni i nie można mylić tych dwóch rzeczy.

Według Urzędu Statystycznego ilość gospodarstw o pow. 50 ha i więcej stanowi 5,2% dając powierzchnię zasiewów 68,4%. Wystarczy, że Monsanto przekona 5,2% rolników z tej grupy, a 68,4% powierzchni rolnej będzie pod ich kontrolą.

polska_federacja_biotechnologii.txt · ostatnio zmienione: 2011/07/20 13:09 przez admin
www.chimeric.de Valid CSS Driven by DokuWiki do yourself a favour and use a real browser - get firefox!! Recent changes RSS feed Valid XHTML 1.0