Aktualności
Wstęp (niezbędnik)
-
- Status prawny GMO
- Źródła naukowe
GMO i Monsanto w Polsce
- Działalność w Polsce
- Polskie badania
Powiązania Monsanto
Ludzie związani z Monsanto
Różne informacje
Filmy
Książki
Kontakt
Zobacz również:
→ Pasze GMO - Aktualnie trwające badanie nad paszami GMO, budzące nasze wątpliwości.
Poniżej odpowiedź na pytanie dotyczące pasz GMO, które padło na konferencji GMO - Ustawowe oszustwo. Wypowiedź odsłania kolejne kontrowersje związane z paszami GMO. Dowiadujemy się co dokładnie powoduje tak dużą podaż pasz GMO, co przekłada się na wzrost cen pasz tradycyjnych.
(7 min. 18 sek.)
Warto zaprezentować również fragment raportu z badania nad paszami GMO, autora Sylwestra Świątkiewicza, do pobrania tutaj.
Poekstrakcyjna śruta sojowa jest podstawowym źródłem białka i aminokwasów w żywieniu drobiu i innych grup zwierząt gospodarskich. W celu pokrycia potrzeb krajowego przemysłu paszowego sprowadza się jej rocznie prawie 1,9 mln ton (Brzóska, 2009). Pochodzi ona głównie z krajów Ameryki Południowej i Północnej, gdzie zdecydowanie przeważają uprawy soi GM. Również w Brazylii, które to państwo było dotychczas głównym źródłem soi niemodyfikowanej, zaczynają dominować uprawy soi transgenicznej. Tak więc, z powodu malejącej podaży, śruta sojowa z odmian tradycyjnych jest znacznie droższa od śruty GM. Dlatego, ewentualne, całkowite zastąpienie śruty GM przez śrutę sojową konwencjonalną przyniesie wyraźny wzrost cen odzwierzęcych produktów spożywczych, utrudniając konkurencję krajowym producentom z podmiotami zagranicznymi.
O soi GM pochodzącej z Ameryki Południowej, Brazylii oraz innych krajów można przeczytać w książce Świat według Monsanto (lub obejrzeć na filmie).
Uproszczony schemat działania rynku. Prawo popytu i podaży, ale bez wnikania z szczegóły. Nie chodzi o dokładną analizę, tylko o pokazanie pewnych zależności.
Większa dostępność produktu na rynku powoduje spadek ceny. Niższa cena powoduje, że produkt jest częściej wybierany, a to powoduje, że producent musi zwiększać produkcję (czyli zwiększa dostępność) i koło się zamyka.
Celowo nie piszemy, że dotyczy to soi GM, ponieważ równie dobrze może dotyczyć soi tradycyjnej. W obecnej sytuacji powyższy schemat dotyczy jedynie soi GM. Jest tańsza od tradycyjnej, ponieważ jest jej więcej na rynku. Gdyby soi tradycyjnej było więcej na rynku, byłaby tańsza od soi GM.
Dodatkowo mamy prawo podaży, które mówi, że wzrost ceny powoduje zwiększenie podaży. Skoro produkt kosztuje więcej, to sprzedawca jest bardziej chętny, aby go sprzedać. Taką sytuację teoretycznie mamy obecnie z paszami pochodzenia tradycyjnego. Skoro są droższe, to teoretycznie powinni chętnie je sprzedawać. Jednak w tym przypadku zasada wolnego rynku nie zadziała, ponieważ technicznie jest trudno dostarczyć pasze tradycyjne.
Sytuacja jest jednak bardziej skomplikowana. Zobacz Stanowisko Koalicji „POLSKA WOLNA OD GMO”. Stanowisko przeciwne mamy w raporcie Świątkiewicza.